Przyjazdy i powroty.

Dzień dobry Warszawo, po raz kolejny, tym razem już na dłużej. Wszystko co dobre szybko się kończy, ale wyjazd do Włoch był chyba tym czego potrzebowałem… Teraz pozostaje walka z pikselami. Kończąc jeden ślub i zaczynając następny stwierdziłem że warto byłoby zostawić tutaj jakiś znak. Przede mną najbardziej ślubny miesiąc jaki istnieje… trzymajcie kciuki.

brak komentarze

Twój mail nie jest publikowany. Required fields are marked *

*

*

There was an error submitting your comment. Please try again.